Hilux zawalił łosia

Hilux zawalił łosia

Mimo że Toyota ma niemal 50-letnie doświadczenie w budowaniu pickupów, nie ustrzegła się przygody, którą swego czasu zaliczył Mercedes klasy A.


Chodzi oczywiście o słynny test łosia, czyli symulację gwałtownego omijania np. wybiegającego na drogę zwierzęcia. Próbę przeprowadziła ekipa szwedzkiego magazynu Teknikens Värld, czyli dokładnie ta sama, która sprawdzała wcześniej Mercedesa i np. Jeepa Grand Cherokee, który również wypadł w próbie fatalnie. Tym razem wystarczyła prędkość około 60 km/h, gwałtowna zmiana toru jazdy i standardowo montowany system kontroli trakcji zwyczajnie się poddał. To zresztą nie pierwsza taka przygoda Hiluxa – w 2007 roku ten model również zaliczył wpadkę w teście łosia, efektem której było wycofanie przez Toyotę pickupa ze sprzedaży i wyposażenie wszystkich aut w felgi o rozmiarze co najmniej 16 cali.

Interesującym jest fakt, że również tym razem przy zastosowaniu większych kół, auto radziło sobie lepiej, ale mimo wszystko jedno z nich nadal odrywało się od nawierzchni. Tym razem prosta wymiana obręczy chyba nie wystarczy…

Jeśli nie pamiętacie, jak się zachował Mercedes klasy A zanim zaczęto w nim seryjnie stosować system ESP, zapraszamy do obejrzenia krótkiej migawki:

Tags: toyota , toyota hilux , test łosia