Fiat 500X – przestrzeń dobrze wykorzystana

fiat 500x
Fiat 500 X to jeden z najmłodszych niewielkich crossoverów na rynku. Auto, technicznie podobne do Jeep’a Renagade, swoją premierę miało w 2015 roku. Ze względu na wymiary zewnętrzne, 500X o serca klientów najczęściej musi walczyć ze wspomnianym Jeep’em ale i Peugeotem 2008 czy Renault Captur’em. Jakie są zatem mocne strony włoskiego gracza i czy ma on szanse zawalczyć o dominację w swoim segmencie? Sprawdziliśmy to organoleptycznie, gdy w nasze ręce wpadł Fiat 500X wyposażony w dwulitrowy silnik wysokoprężny Multijet i 9-stopniową przekładnię automatyczną. Nasze odczucia „przelaliśmy na papier”, tworząc poniższy tekst.?

 



Nadwozie

Podobieństwo niewielkiego crossovera ze słonecznej Italii do pozostałych członków szacownej familii „pięćsetek” jest niepodważalne i widoczne gołym okiem. Z uwagi na szaloną popularność protoplasty rodziny w obu jego wcieleniach, trudno oczywiście nie uznać tego faktu za atut. Nadwozie auta jest atrakcyjne, proporcjonalne i zaprojektowane z charakterystycznym dla południowców polotem. Spodoba się każdemu, niezależnie od płci. W testowanej wersji, bogato „zdobione” bojowymi dodatkami, mającymi przekonać potencjalnego klienta, że 500X bez problemu poradzi sobie na nieutwardzonej nawierzchni i z chęcią podejmie stawiane przed nim „offroadowe” wyzwania. Design to nie jedyny atut nadwozia 500X, zapoznając się bliżej z autem łatwo stwierdzić, że projektanci zadbali nie tylko o wygląd zewnętrzny, ale także o wygodę dla użytkownika. Wszystkie drzwi i pokrywa bagażnika, otwierają się szeroko, zapewniając wygodny dostęp do wnętrza i bezproblemowe pakowanie bagażu. Włoski crossover posiada także istotną z punktu widzenia miejskiej eksploatacji zaletę – jego twórcy zrezygnowali z nadmiernie „napompowanych” błotników i dziwnych, zazwyczaj zupełnie niepotrzebnych, przetłoczeń na nadwoziu. Dzięki temu zabiegowi samochód jest bardzo przyjazny, nawet dla mało doświadczonych kierowców. Jeśli dodamy do tego lusterka zewnętrzne o niesłychanie dobrej widoczności okaże się, że precyzyjne manewry tym samochodem czy parkowanie w ciasnym miejscu parkingowym nie powinny sprawić nikomu problemu. I wcale nie jest do tego potrzebny rozbudowany system asystenta parkowania! Dziś taka sytuacja przy nowych samochodach to niestety rzadkość.

Wnętrze

Efekt pracy projektantów wnętrza testowanego auta zasługuje na dość wysoką ocenę, nie tylko ze względu na estetykę, ale przede wszystkim z uwagi na osiągnięte możliwości praktyczne. Fiat 500X to jeden z większych przedstawicieli crossoverów powstałych na bazie aut z segmentu B, natomiast, jeśli chodzi o przestronność wnętrza, zdecydowanie bliżej mu do crossoverów powstałych na bazie kompaktów. Wszyscy pasażerowie Fiata, zarówno ci na przednich siedzeniach, jak i ci z tylnej kanapy, nie będą raczej uskarżać się na brak miejsca. Oczywiście pod warunkiem, że nie będziemy próbowali upychać w środku pięciu osób, bo takie rozwiązanie, sprawdza się przeciętnie i raczej na krótkich dystansach. Ilość miejsca na nogi i przestrzeń nad głowami pasażerów 500X jest bardziej niż satysfakcjonująca. Bagażnik auta o pojemności 350 litrów nie odbiega od średniej wśród bezpośrednich konkurentów - tylko Renault Captur może pochwalić się nieco większą pojemnością. Według dzisiejszych standardów 350 litrów zazwyczaj uznawane jest za mocno przeciętny wynik, a większość dziennikarzy motoryzacyjnych chętnie napisze, że taka wartość to zdecydowanie za mało, aby planować rodzinne wakacje z Fiatem 500X. Warto jednak pamiętać, że jeszcze kilkanaście lat temu, większość topowych kompaktów z nadwoziem typu hatchback czy liftback (takich jak Astra, Escort czy Golf) dysponowała mniejszymi, lub w najlepszym razie podobnymi wymiarami bagażnika i absolutnie nikt nie ośmieliłby się wówczas stwierdzić, że nie jest to pojemność godna rodziny…

Dopełnieniem wnętrza Fiata jest relatywnie duża ilość przemyślanych wnęk i schowków. Wszystkie podręczne drobiazgi znajdą tu bez problemu swoje miejsce! Jedynym zarzutem jaki można wystosować w kierunku wnętrza 500X, jest niejednorodna jakość zastosowanych w nim materiałów. Z jednej strony cieszy dobrej jakości skórzana tapicerka, pokrywająca wygodne siedzenia testowanego auta, z drugiej rażą bardzo twarde zagłówki, wykonane zdaje się z płyty MDF, dla niepoznaki obciągniętej skórą. Cieszy wystylizowana deska rozdzielcza i konsola środkowa pokryta dobrej jakości plastikowymi wykończeniami, smucą boczki drzwi i górna część deski rozdzielczej, wykonane z nieprzyjemnie twardego i szorstkiego plastiku. Niby drobiazg, ale zawsze odejmuje kilka punktów z ogólnie bardzo pozytywnego wrażenia.

Duży plus testowanego auta to pełnowymiarowe koło zapasowe w bagażniku. W samochodzie wyposażonym w napęd 4x4 i mogącym nie tylko w teorii zjechać z utwardzonej drogi, tak popularny obecnie zestaw do naprawy opon z kompresorem okazuje się często zbędnym gadżetem. W 500X nawet w przypadku przecięcia opony, kierowca nie zostanie na przysłowiowym „lodzie” i jeśli tylko potrafi obsłużyć podnośnik i klucz do kół, będzie mógł kontynuować „offroadowe” podboje.

Zawieszenie i układ napędowy

Na tym polu testowany 500X z początku nie wzbudził przesadnego entuzjazmu. Konfiguracja auta niby wymarzona – mocny diesel i nowoczesny, dziewięciobiegowy automat a jednak „na pierwszej randce” trochę brakowało spektakularnego efektu WOW! Może to wina trybu SPORT, który w tym samochodzie wydaje się być lekkim nieporozumieniem? 
Co z tego, że samochód zaczyna żywiołowo reagować na pedał przyspieszenia i przeciąga poszczególne biegi, jakby co najmniej miał aspiracje zostać autem WRC, skoro subiektywnie po przełączeniu w tryb AUTO i wbiciu pedału gazu z całej siły w podłogę, samochód przyspiesza równie znakomicie, ale czyni to ciszej i płynniej? A może ten niesmak pierwszego spotkania powoduje skrzynia biegów, która zmienia biegi z niewielkim szarpnięciem, spotykanym częściej w konstrukcjach 20-to letnich, niż w samochodach współczesnych? Oczywiście do czasu, gdy się jej nie „nauczymy”, bo po przejechaniu testowym autem pierwszych kilkudziesięciu kilometrów nagle okazało się, że jednak wszystko jest OK i autem można jeździć płynnie, bez irytujących szarpnięć. Bezdyskusyjna jest za to głośność silnika. Pomimo nieźle wyciszonego i przytulnego wnętrza, do uszu pasażerów dobiega dość głośny warkot dwulitrowego Multijeta. Może jeszcze nie uciążliwy, ale już niewątpliwie głośniejszy niż u konkurentów. Słabą stroną samochodu w tej konfiguracji jest też jego spalanie, auto jest bardzo dynamiczne i 140 KM pod maską daje mu niezłego „kopa”, niestety okupione jest to (jak zawsze) kosztami poniesionymi przy dystrybutorze! Jeśli jeździmy bardzo spokojnie po mieście, zużycie paliwa kształtuje się na poziomie 8-9 litrów na każde 100 km. Jeśli chcemy pokazać współuczestnikom ruchu, że „czerwone naprawdę są szybsze”, 500X ukaże nas rachunkiem na stacji benzynowej, dając nam do zrozumienia, że przy takim traktowaniu musi „wypić” co najmniej 10,5 litra na każde 100 kilometrów.
Troski wynikające ze zużycia paliwa może zrekompensować nam znakomite prowadzenie tego niewielkiego crossovera – auto ma niezwykle skuteczne hamulce i doskonale zestrojone zawieszenie, nieco twarde, ale zapewniające dużą stabilność przy szybkich manewrach i precyzyjne pokonywanie zakrętów.

Podsumowanie

Bardzo dobrze wyposażony Fiat 500X, właśnie taki jak auto przekazane do naszego testu, to wydatek nieco ponad 100 tysięcy złotych. Jak za niewielkie auto to sporo, ale dobrze wyposażeni konkurenci w podobnej konfiguracji napędu - wcale nie są o wiele tańsi! Fiacik ma zaś nad nimi jedną poważną przewagę – posiada napęd na obie osie i nawet jeśli nie jest to tak wydajne rozwiązanie jak w „prawdziwych” terenówkach, auto bez trudu „rozłoży na łopatki” inne małe crossovery. Na oblodzonej gruntowej drodze czy w innych trudnych warunkach - nadążyć może za nim co najwyżej Jeep Renegade, pozostali konkurenci nie mają wielkich szans. Jeśli szukają Państwo dynamicznego i praktycznego auta - o świetnej stylistyce i pewnym prowadzeniu, a nieco wyższe zużycie paliwa jest dla Was do zaakceptowania, testowany Fiat 500X 2.0 Multijet jest najlepszym możliwym wyborem
Test przeprowadzony dzięki uprzejmości FCA Poland S.A.