Peugeot 3008 – nizinna terenówka

Gdybyśmy zapytali ludzi na ulicy, czy wiedzą coś o Peugeocie 3008, zapewne otrzymalibyśmy najróżniejsze odpowiedzi. „To chyba jakiś ten, no, SUV!”, „A tak, kojarzę, wygląda trochę jak statek kosmiczny”, „O tak, bardzo ładny! Koleżanka z pracy ma i taki super wielki dach tam jest, przeszklony!”, „Nie wiem, Panie, ja to nic na F nie kupuję, szwagier mi tak doradzał”…
…stwierdzenia takie i wiele innych, moglibyśmy wówczas usłyszeć.
 
Na szczęście, dzięki uprzejmości Peugeot Polska, mogliśmy przeprowadzić kilkudniowy test tego niezwykłego i trudnego do sklasyfikowania pojazdu, zatem tu i teraz czas na garść faktów i obiektywne wnioski.
 

Czytaj więcej...

Skoda Rapid – między klasami

Nazwa Rapid nie jest w gamie aut Skody niczym nowym. Już w latach 30-tych XX wieku w ofercie producenta występował model pod tą nazwą. Większości czytelników jednak, nazwa Skoda Rapid kojarzy się zapewne z dwudrzwiowym modelem w nadwoziu Coupe, produkowanym w Czechosłowacji w latach 80-tych ubiegłego stulecia. Ówczesny Rapid (na niektórych rynkach oferowany pod nazwą „Skoda Garde”), dzięki nietypowemu nadwoziu był w owym czasie jednym z ładniejszych samochodów z bloku Państw socjalistycznych, dla wielu będąc prawdziwym obiektem pożądania.
 
 
Pomimo, iż wprowadzona do produkcji w 2012 roku Skoda Rapid nazwę „odziedziczyła po przodkach”, jest w stosunku do nich modelem prezentującym zupełnie nową koncepcję.
 

Czytaj więcej...

Renault Clio IV – miejski urwis

W czerwcu 1990 roku do salonów wdarło się nowe Renault Clio, reklamowane jako auto „prosto z raju”. Rzeczywiście, szczególnie w siermiężnych post-peerelowskich realiach, piękne, kolorowe reklamy telewizyjne małego hatchbacka Renault działały na wyobraźnię i autko przebojem wdarło się w świadomość rodaków stając się obiektem westchnień. Nie tylko w Polsce zgrabny następca schodzącego ze sceny Renault 5 zrobił dobre wrażenie, prestiżowy tytuł Samochodu Roku 1991 i 4 miliony sprzedanych na świecie Clio pierwszej generacji, mówią same za siebie. Czy debiutującej właśnie czwartej generacji modelu Clio uda się powtórzyć sukces swojego przebojowego przodka prosto z raju?
 

Czytaj więcej...

Dacia Dokker VAN jak Ferdynand nieKiepski

Dziennikarze w prasie motoryzacyjnej nade wszystko lubią testować piękne i dające radość z jazdy sportowe wozy. Nie pogardzą też nowoczesnym SUV-em czy lśniącą lakierem bulwarową terenówką. Chętnie zasiądą też za sterami statecznego sedana marki Premium, rodzinnego kombi czy niewielkiego miejskiego hatchbacka. Każdy z powyższych pojazdów ma swoje przeznaczenie ale właściwie żaden nie jest przeznaczony do monotonnej, żmudnej i często brudnej roboty. Dlatego dziś, porzucając osobiste sympatie czy oczekiwania wobec testowanych aut, nadszedł czas aby zająć miejsce za kierownicą niepozornego „blaszaka”, którego „życiowym” celem, w przeciwieństwie do popularnego bohatera serialu – Ferdynanda Kiepskiego, jest ciężka praca w pocie czoła…
 

Czytaj więcej...

Weekend z Rumunką - Test Dacia Duster

O ile młodym czytelnikom marka Dacia kojarzy się zapewne przede wszystkim z modelami: Logan, Sandero czy Duster, o tyle czytelnicy w średnim wieku mają zapewne zgoła inne konotacje związane z marką i gdy pomyślą Dacia, przed oczami niezwłocznie staje im pochodzący wprost od Renault 12 model 1300/1310 ze wszelkimi jego rozwinięciami.
 
Na początku rynkowej kariery samochodu Dacia 1300, produkowanego w dużej mierze z wykorzystaniem podzespołów dostarczanych przez Renault, był on chwalony za wysoką jakość wykonania, wysoką niezawodność i co by nie mówić, nowoczesność, zważywszy na to, że był początek lat 70-tych. Zakup takiego auta wiązał się z dużym prestiżem i w krajach byłego Bloku Wschodniego, po Dacię 1300 ustawiały się kolejki. Wraz biegiem lat i wzrostem ilości „ulepszeń” wprowadzanych przez rumuńskich inżynierów, jakość produktu spadała i zainteresowanie nabywców Dacią słabło. Dość powiedzieć, że w latach 90-tych nowe Dacie miały tak słabą renomę, że chwalenie się w towarzystwie posiadaniem takiego samochodu, byłoby odbierane równie źle, co posiadanie wstydliwej choroby…
 

Czytaj więcej...

Nowa KIA Cee’d SW – bez niespodzianek?

Samochody marki KIA promowane są hasłem „KIA The Power to surprise”. Spróbujmy więc odpowiedzieć na pytanie czy w przypadku nowego Cee’da w rodzinnej odmianie kombi, „moc zaskakiwania” nadal istnieje? W naszym teście, za „królika doświadczalnego” służył nam nowy Cee’d SW 1.6 CRDI w wersji wyposażeniowej L. 

W zgodzie z trendami. Podobno zawsze najważniejsze jest pierwsze wrażenie i jeśli chodzi o nowego Cee’da SW, nie sposób zaprzeczyć, że zespół jego projektantów doskonale zdawał sobie z tego sprawę. Auto doskonale wpisuje się w obecne trendy projektowania samochodów i w dziedzinie zewnętrznego design absolutnie w niczym nie odstaje od europejskiej czołówki. Jest to samochód, który niemal każdemu podoba się „od pierwszego wejrzenia”, zaprojektowany w Europie i co tu ukrywać, pod kątem europejskich gustów. Modne ledowe światła do jazdy dziennej wkomponowane w reflektory główne, klinowata linia nadwozia z unoszącą się ku tyłowi linią boczną, liczne chromowane wstawki ozdobne (w testowanej wersji), tworzą spójny, harmonijny i atrakcyjny obraz nowego Cee’da SW. Całości dopełniają lusterka zewnętrzne o dużej powierzchni i dobrej widoczności, posiadające wbudowane kierunkowskazy, delikatny spojler pokrywy bagażnika, stanowiący integralną część linii dachu oraz ładne 16 calowe aluminiowe obręcze kół oraz przyciemnione fabrycznie tylne szyby, dbające o komfort pasażerów podróżujących na tylnej kanapie (w testowanej wersji).
 

Czytaj więcej...

Ekskluzywny mieszczuch – czyli weekend z nową Lancią Ypsilon

Wielu z nas, myśląc o sytuacji polskiej branży motoryzacyjnej na początku drugiej dekady XXI wieku, niczym „mantrę” powtarza sobie: FSO upadło, nie mamy już polskich samochodów…
Czy aby na pewno jest to tak do końca prawda?
 
Czy produkcja Opla w Gliwickiej fabryce nie zasługuje na uznanie? Czy prężnie działająca fabryka Fiata, od lat „zalewająca” rynek polski i rynki europejskie słynącymi z wysokiej jakości samochodami miejskimi nie zasługuje na uznanie?
To właśnie najnowszemu produktowi fabryki w Tychach, poświęcony będzie poniższy tekst. Po odebraniu polskiej fabryce produkcji rynkowego „bestselleru” – Fiata Pandy, niejako na „otarcie łez”, pod strzechy Tyskiej fabryki trafiła najnowsza generacja luksusowego samochody miejskiego – Lancia Ypsilon.  Dzięki uprzejmości Fiat Auto Poland, miałem okazję sprawdzić, jak „rodowita włoszka Made in Poland” sprawuje się w praktyce.
 

Czytaj więcej...